Projektowaniem zajmuję się od ponad dwóch dekad — od ręcznie kodowanych stron we wczesnym polskim internecie, przez design wizualny i produktowy, aż po strategię. Po drodze zauważyłem, że najbardziej wartościową rzeczą, którą robiłem w każdym zespole, nie było projektowanie interfejsów, a zadawanie pytań, których nikt inny nie chciał zadać.
Jestem z natury przekorny. Łatwo przychodzi mi kwestionowanie założeń, zmiana perspektywy, patrzenie na problem w kontekście, którego zespół jeszcze nie rozważał. Nie po to, żeby być trudnym, ale dlatego, że właściwe pytania zadane wcześnie są warte więcej niż miesiące pracy zmierzające w złym kierunku.
Większość organizacji, angażując do swoich zespołów nowe osoby, ma już najczęściej podjęte decyzje, co ma się wydarzyć, ma przygotowany plan działania na miesiące do przodu. Poszukuje potwierdzenia, nadania tempa procesowi, który ma szybko ruszyć do przodu. Myśli, że potrzebuje kogoś, kto zwyczajnie zrealizuje taki plan.
Ja najczęściej przynoszę coś innego — chwilę zatrzymania i pytania, które z pozoru wyglądają jak kijek w szprychy pędzącego roweru, a które tak naprawdę poddają pod wątpliwość początkowe założenia. Czasem brzmią one tak: „Zanim porozmawiamy o tym, jak dodać tu AI, czy możemy porozmawiać o tym, po co?”
Myślę o sobie jak o terapeucie organizacji. Tworzę przestrzeń, zadaję pytania i towarzyszę zespołom w dochodzeniu do własnych obserwacji. Pracowałem z klientami, gdzie proces discovery ujawnił, że pierwotne zlecenie było symptomem, a rzeczywista potrzeba była czymś zupełnie innym. Jeden z nich powiedział później, że sam proces był najcenniejszą rzeczą, którą razem zrobiliśmy.
Taka praca wymaga dwóch rzeczy: gotowości ze strony organizacji oraz czasu. Nie prowadzę sprintu badawczego i nie znikam. Pytania, które mają znaczenie, potrzebują przestrzeni, żeby wybrzmieć i miejsca, w którym zaangażowane osoby mogą dojść do własnych wniosków. Przyspieszanie tego procesu produkuje odpowiedzi, które opowiadają tylko część opowieści.
Buduję Menspace, hybrydową platformę człowiek/AI wspierającą mężczyzn w kryzysach psychicznych. To dla mnie bardzo osobisty temat. Znam go z własnego doświadczenia i wiem, że mężczyźni w trudnych momentach nie potrzebują informacji ani rad, a potrzebują przede wszystkim przestrzeni, w której nie muszą udawać, że jest dobrze.
Współtworzę podcast spacerowy „Ale po co?", gdzie idea przyświecająca Menspace nabiera konkretnego kształtu rozmowy o życiu, ojcostwie, przyjaźni, o tym, jak być mężczyzną we współczesnym świecie.
Samodzielnie tworzę kanał „Szerszy kontekst", gdzie moja umiejętność łączenia z pozoru odległych obserwacji pozwala mi pokazać, że większość rzeczy ma sens dopiero z pewnego dystansu, bo wszystko w którymś momencie łączy się ze wszystkim.
Piszę na Substack, bo pisanie to mój sposób na porządkowanie moich myśli, nie tylko komunikowanie ich innym.
Maluję, bo w którymś momencie życia odkryłem, że nie wszystko musi być produktem i nie wszystko da się powiedzieć słowami.
Jeśli myślisz, że mogę pomóc — Tobie, Twojemu zespołowi, Twojej organizacji — odezwij się.
Jeśli jesteś w Warszawie, możemy spotkać się od razu na rozmowę i sok.
I've spent over two decades in design — from hand-coded pages in the early Polish web through visual design, product design, and eventually product strategy. Along the way I noticed that the most valuable thing I was doing in any room wasn't designing interfaces, but asking questions nobody else wanted to ask.
I'm naturally contrarian. I find it easy to question assumptions, reframe a problem, or look at something in a context the team hasn't considered yet. Not to be difficult, but because the right questions asked early are worth more than months of work headed in the wrong direction.
Most organizations, when they bring someone in, have already made their decisions. They have a plan of action prepared months ahead. They're looking for confirmation, for someone to pick up speed on a process that needs to move fast. They think they need someone who will simply execute.
What I tend to bring instead is a moment of pause and questions that might look like a stick in the spokes of a moving bicycle, but that actually challenge the initial assumptions. Sometimes they sound like this: "Before we talk about how to add AI here, can we talk about why?"
I see myself as a therapist for organizations. I create space, ask questions, and accompany teams as they arrive at their own observations. I've worked with clients where the discovery process revealed that the original brief was a symptom and the actual need was something fundamentally different. One of them later said the process itself was the most valuable thing we did together.
This kind of work requires two things: willingness on the part of the organization, and time. I don't run a research sprint and disappear. The questions that matter need space to be heard, and room for the people involved to arrive at their own conclusions. Rushing that process produces answers that only tell part of the story.
I'm building Menspace, a human/AI hybrid platform supporting men through psychological crises. This is deeply personal territory for me. I know it from my own experience, and I know that what men in difficult moments need isn't information or advice — they need a space where they don't have to perform being fine.
I co-host a walking podcast called "Ale po co?", roughly "But what's the point?", where the idea behind Menspace takes the shape of real conversations about life, fatherhood, friendship, and what it means to be a man in the world today.
I run a channel called "Szerszy kontekst", "Broader Context", where my ability to connect seemingly distant observations lets me show that most things only make sense from a certain distance, because everything eventually connects to everything else.
I write on Substack, because writing is how I sort my own thinking, not just how I communicate it to others.
I paint, because at some point I realized that not everything needs to be a product, and not everything can be said in words.
If you think I can help — you, your team, your organization — reach out.
If you're in Warsaw, we can meet for a conversation and a glass of juice.