/
Bartek Jagniątkowski
Serwus, jestem

Bartek Jagniątkowski.

Projektowaniem zajmuję się od ponad ćwierć wieku — od ręcznie kodowanych stron we wczesnym polskim internecie, przez design wizualny i produktowy, aż po strategię. Po drodze zauważyłem, że najwięcej wnoszę do zespołów, patrząc na zjawiska w dużo szerszym kontekście, co umożliwiają mi różnorodne zainteresowania i wiedza, a to z kolei pozwala mi zadawać pytania, które coraz rzadziej padają.

Product discovery · AI · warsztaty strategiczne · facylitacja · doradztwo
01

Szukam dziury w całym

Jestem z natury przekorny. Łatwo przychodzi mi kwestionowanie założeń, zmiana perspektywy, patrzenie na problem w kontekście, którego zespół jeszcze nie rozważał. Nie wynika to z potrzeby bycia trudnym, lecz z przekonania, że właściwe pytania zadane wcześnie są warte więcej niż miesiące pracy zmierzające w złym kierunku.

Większość organizacji, angażując do swoich zespołów nowe osoby, ma już podjęte decyzje, co ma się wydarzyć, i przygotowany plan działania na miesiące naprzód. Poszukuje potwierdzenia, nadania tempa procesowi, który ma szybko ruszyć z miejsca. Uważa, że potrzebuje kogoś, kto taki plan po prostu zrealizuje.

Ja najczęściej przynoszę coś innego — chwilę zatrzymania i pytania, które z pozoru wyglądają jak kijek wsadzany w szprychy pędzącego roweru, a które tak naprawdę poddają pod wątpliwość początkowe założenia i są próbą skierowania uwagi zespołu czy organizacji na obszary, które zostały przeoczone albo pominięte w trakcie kładzenia podwalin pod dane rozwiązanie czy produkt. W ostatnich latach coraz częściej brzmią one tak: „Zanim dodamy tutaj AI, czy możemy porozmawiać o tym, po co?”

Myślę o sobie jak o terapeucie organizacji. Tworzę przestrzeń, zadaję pytania i towarzyszę zespołom w dochodzeniu do własnych obserwacji. Pracowałem z klientami, u których proces discovery ujawnił, że pierwotne zlecenie było symptomem, a rzeczywista potrzeba była czymś zupełnie innym. Jeden z nich, założyciel startupu, powiedział później, że sam proces był najcenniejszą rzeczą, którą razem zrobiliśmy, a dalszą współpracę uzależnił od mojego udziału w projekcie. Do dziś jesteśmy w kontakcie.

Taka praca wymaga dwóch rzeczy: gotowości ze strony organizacji oraz czasu. Nie prowadzę sprintu badawczego i nie znikam. Zanim sięgnę po Figmę czy Claude Code, chcę zrozumieć, co właściwie ma powstać — choć gdy to już wiadomo, nadal projektuję i buduję. Pytania, które mają znaczenie, potrzebują przestrzeni, żeby wybrzmieć, i miejsca, w którym zaangażowane osoby mogą dojść do własnych wniosków. Przyspieszanie tego procesu produkuje odpowiedzi, które opowiadają tylko część historii i często zatrzymują się na objawach.

Najlepiej widać to w AI. Wdrażanie z LLM-ami jest dziś proste i szybkie, ale niekoniecznie od razu wartościowe. Umiejętność zastanowienia się, czy konkretne rozwiązanie, a potem jego wdrożenie, będzie miało sens i przyniesie przewidywaną wartość, jest w moich oczach potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Łatwość ma bowiem swój paradoks: powstaje coraz więcej artefaktów — dokumentów, prezentacji, prototypów i całych aplikacji — którym nikt nie poświęca wystarczającej uwagi ani nie przypisuje wartości, bo są tanie w wytworzeniu i w krótkim czasie można ich zrobić dziesiątki.

02

Wybrane prace

Job Screener

Jak stworzyłem niesprzedawalny produkt

03

Poza pracą

Współtworzyłem Menspace, hybrydową platformę człowiek/AI wspierającą mężczyzn w kryzysach psychicznych. To dla mnie bardzo osobisty temat. Znam go z własnego doświadczenia i wiem, że mężczyźni w trudnych momentach nie potrzebują informacji ani rad, a potrzebują przede wszystkim przestrzeni, w której nie muszą udawać, że jest dobrze.

Współtworzę podcast spacerowy „Ale po co?", gdzie idea przyświecająca Menspace nabrała konkretnego kształtu rozmów o życiu, ojcostwie, przyjaźni, o tym, jak być mężczyzną we współczesnym świecie.

Samodzielnie prowadzę kanał „Szerszy kontekst", gdzie moja umiejętność łączenia z pozoru odległych obserwacji pozwala mi pokazać, że większość rzeczy ma sens dopiero z pewnego dystansu, bo wszystko w którymś momencie łączy się ze wszystkim. Interesuje mnie tam między innymi etyka AI i to, jak duże modele językowe kształtują naszą komunikację i tożsamość.

Piszę na Substacku, bo pisanie to mój sposób na porządkowanie myśli, nie tylko na komunikowanie.

Maluję, bo w którymś momencie życia odkryłem, że nie wszystko musi być produktem i nie wszystko da się powiedzieć słowami.

04

Porozmawiajmy

Jeśli myślisz, że mogę pomóc — tobie, twojemu zespołowi, twojej organizacji — odezwij się.

Jeśli jesteś w Warszawie, możemy od razu spotkać się na rozmowę przy soku.

Bartek Jagniątkowski
Hi,

I'm Bartek Jagniątkowski.

For over a quarter of a century I’ve been designing — from hand-coded pages in the early Polish web, through visual and product design, all the way to strategy. Along the way I noticed that I bring the most to a team when I look at things in a much broader context, something my varied interests and knowledge make possible, and that in turn lets me ask questions that are raised less and less often.

Product discovery · AI · strategic workshops · facilitation · advisory
01

I look for the hole in the whole

I’m naturally contrarian. I find it easy to question assumptions, reframe a problem, or look at something in a context the team hasn’t considered yet. This doesn’t come from a need to be difficult, but from a conviction that the right questions asked early are worth more than months of work headed in the wrong direction.

Most organizations, when they bring new people onto their teams, have already decided what is going to happen and have a plan of action laid out months ahead. They’re looking for confirmation, for someone to give momentum to a process that is meant to get moving fast. They believe they need someone who will simply carry that plan out.

What I tend to bring instead is a moment of pause, and questions that on the surface look like a stick thrust into the spokes of a speeding bicycle but really challenge the initial assumptions and try to direct the attention of a team or an organization toward areas that were overlooked or skipped while the foundations of a given solution or product were being laid. In recent years they’ve increasingly sounded like this: “Before we add AI here, can we talk about what it’s for?"

I see myself as a therapist for organizations. I create space, ask questions, and accompany teams as they arrive at their own observations. I’ve worked with clients for whom the discovery process revealed that the original brief was a symptom and the real need was something entirely different. One of them, a startup founder, later said that the process itself was the most valuable thing we had done together, and made any further collaboration conditional on my involvement in the project. We’re still in touch.

This kind of work requires two things: willingness on the part of the organization, and time. I don’t run a research sprint and disappear. Before I reach for Figma or Claude Code, I want to understand what actually needs to be built — though once that’s clear, I still design and build. The questions that matter need space to be heard, and room for the people involved to arrive at their own conclusions. Rushing that process produces answers that tell only part of the story and often stop at the symptoms.

AI is where this shows most clearly. Implementing solutions with LLMs is simple and fast these days, but not necessarily valuable right away. The ability to pause and consider whether a given solution, and then its implementation, will make sense and bring the expected value is, in my view, needed more than ever. That ease has a paradox of its own: more and more artifacts — documents, presentations, prototypes, entire applications — are being made that nobody gives enough attention to or assigns value to, because they are cheap to produce and dozens of them can be made in a short time.

02

Selected work

Job Screener

How I created unsellable product

03

Beyond work

I co-created Menspace, a human/AI hybrid platform supporting men through mental health crises. This is deeply personal territory for me. I know it from my own experience, and I know that men in difficult moments don’t need information or advice; what they need above all is a space where they don’t have to pretend everything is fine.

I co-host a walking podcast called "Ale po co?", roughly “But what’s the point?”, where the idea behind Menspace took concrete shape in conversations about life, fatherhood, friendship, and what it means to be a man in the world today.

I run a solo channel called "Szerszy kontekst", “Broader Context”, where my ability to connect seemingly distant observations lets me show that most things only make sense from a certain distance, because everything eventually connects to everything else. Among other things, I’m interested there in AI ethics and in how large language models shape the way we communicate and who we are.

I write on Substack, because writing is how I sort out my thinking, not only how I communicate it.

I paint, because at some point I realized that not everything needs to be a product, and not everything can be said in words.

04

Let's talk

If you think I can help — you, your team, your organization — reach out.

If you’re in Warsaw, we can meet in person for a conversation over a glass of juice.